- Christian! - odpowiedziałam mu takim samym tonem głosu. Nie miałam
zamiaru dawać mu spokoju. Zemsta Jade jest słodka! Specjalnie wstałam
wcześniej, żeby mu trochę du*pę pozawracać.
- Wyjdź albo zamknę cię w szafie – i właśnie wtedy nad moją głową zapaliła się żaróweczka.
- Ale Christian – jęknęłam mu do ucha. - Przyszłam tu żeby cię o coś
poprosić – pocałowałam go w policzek i usiadłam na nim okrakiem. -
Pomożesz mi? - udawanie słodkiej i niewinnej to jedna z moich super
zdolności. Chris obrócił się na plecy.
- Czego potrzebujesz?
- To coś bardzo osobistego – ocierałam się o niego żeby pobudzić jego przyjaciela do działania.
- Co dokładnie? - ułożył swoje dłonie na moich biodrach. W ramach
rewanżu włożyłam rączkę w jego majtki i zaczęłam się nim bawić. Z jego
ust wydobył się cichy jęk.
- Wiesz… W sumie zapomniałam – wstałam i zeszłam z łóżka. - Do później! -
zostawiając go ze stojącym problemem ruszyłam w stronę drzwi.
<Hihi. Christian?>
Lord of life
Ogłoszenia Parafialne xD
Nadal piszemy opowiadania, nadal obowiązuje regulamin, który myślę, że przeczytaliście, a kto nie ten niech winny xD. Ja miałam chwilę nie pisania i przerwy w czytaniu książek bo: miałam wypadek, miałam lenia, nie miałam czasu i do tego weny. O wasz powody pytać nie będę ale... piszemy jesteśmy i żyjemy! Zachęcamy innych do dołączenia itp. a teraz idę odrabiać pracę domową xD miłego wieczoru, a może i dla niektórych nocy bay bay :*
Od Katfrin "Setny" CD Calum'a
- Okey... - powiedziałam i odłożyłam już prawię pustą butelkę na ziemie, byłam pijana? Możliwe... jednak czego nie robi się po pijaku? No właśnie... nic, bo kurwa chce ci się tylko pić.
- Idę spać... jutro jest czas wolny, którego ja kurwa mać mieć nie będę - powiedziałam, a Calum uśmiechnął się lekko, przykryłam się kołdrą nie patrząc na to, że jestem w zwykłych ubraniach, które nosiłam. Szybko zasnęłam....
~*~*~*~*~*
- Katfrin... - ten głos rozpoznam go wszędzie.
- Gdzie jesteś ty chuju jeden? - syknęłam w odpowiedzi, usłyszałam jego śmiech, zadrżałam.
- Zawsze przy tobie skarbie - odpowiedział, zacisnęłam mocniej szczękę.
- Wiesz, że przyjaźń cie zniszczy, bałaś się mi powiedzieć "nie", a mnie nienawidziłaś. Jak to będzie z przyjacielem? - zapytał, a coś sprawiło, że kolana się pode mną załamały. Spojrzałam w górę chcąc się podnieść jednak nie mogłam tego uczynić.
- Setna? - usłyszałam, a ktoś poruszył moim ramieniem, moje oczy zamknęły się, a ja sama nie miałam kontroli nad swoim ciałem. Byłam jakby uwieziona w swoim umyślę.
- Już zawsze będziesz taka - znów jego głos...
- Nigdy - chciałam powiedzieć jednak z moich ust nie wydobył się żaden dźwięk.
- Jesteś zbyt słaba siostrzyczko, zbyt słaba - usłyszałam jedynie i znów powróciła ciemność, którą kochałam nad życie, tylko ona mnie rozumiała. Wiedziałam jedno.... przyjaźń z kimkolwiek to strata czasu w naszym życiu, przyjaźń nie istnieje.
Calum? xD Setna powraca... za szybko się otworzyła xD
- Idę spać... jutro jest czas wolny, którego ja kurwa mać mieć nie będę - powiedziałam, a Calum uśmiechnął się lekko, przykryłam się kołdrą nie patrząc na to, że jestem w zwykłych ubraniach, które nosiłam. Szybko zasnęłam....
~*~*~*~*~*
- Katfrin... - ten głos rozpoznam go wszędzie.
- Gdzie jesteś ty chuju jeden? - syknęłam w odpowiedzi, usłyszałam jego śmiech, zadrżałam.
- Zawsze przy tobie skarbie - odpowiedział, zacisnęłam mocniej szczękę.
- Wiesz, że przyjaźń cie zniszczy, bałaś się mi powiedzieć "nie", a mnie nienawidziłaś. Jak to będzie z przyjacielem? - zapytał, a coś sprawiło, że kolana się pode mną załamały. Spojrzałam w górę chcąc się podnieść jednak nie mogłam tego uczynić.
- Setna? - usłyszałam, a ktoś poruszył moim ramieniem, moje oczy zamknęły się, a ja sama nie miałam kontroli nad swoim ciałem. Byłam jakby uwieziona w swoim umyślę.
- Już zawsze będziesz taka - znów jego głos...
- Nigdy - chciałam powiedzieć jednak z moich ust nie wydobył się żaden dźwięk.
- Jesteś zbyt słaba siostrzyczko, zbyt słaba - usłyszałam jedynie i znów powróciła ciemność, którą kochałam nad życie, tylko ona mnie rozumiała. Wiedziałam jedno.... przyjaźń z kimkolwiek to strata czasu w naszym życiu, przyjaźń nie istnieje.
Calum? xD Setna powraca... za szybko się otworzyła xD
Od Lorence CD Katfrin "Setny"
-Słuchaj... Zostanie to między nami. Nigdy nie miałam ojca... Ale wiem
jak okrutne mogą być matki. Miałam dwie. Jedna piła, brała narkotyki i
zdradzała męża... Który od niej odszedł. Druga była kochająca lecz ja
zrobiłam durny błąd i przez to wyzwala mnie od najgorszych s*k i dziwek.
Moje życie nie było łatwe. Nikogo kto tu jest, życie nie było łatwe i
usiane różami. Wszyscy tutaj doznali cierpienia, pogardy i bólu. Jednak
rozumiem co czujesz... - powiedziałam.
Setna w milczeniu wysłuchała mojej przemowy. Nie byłam zbyt dobrą pocieszycielką. Jedyna osoba jaką pokochałam w życiu to Alec. O Tessie nawet już nie wspominam a Liam'a... Nie znam aż tak dobrze. Jednak teraz obie milczałyśmy i próbowałyśmy wyobrazić sobie historię drugiej.
-Był też Alexander... Mój kochany Alec. Liam wiedział że traktuje tego chłopca jak brata a nie jego. Wiedział o mojej sytuacji, ale chciał bym była silniejsza. Zawsze gdy masz jakieś kłopoty to... Wychodzisz z tego dwa razy silniejszy - dodałam.
-Kto to był Alexander? I ta twoja druga matka... Czy to była rodzona matka tego Alec'a? - zadała pytania Setna.
Dwa najbardziej bolesne pytania mojego życia.
-Tak. Alec był najstarszym synem Tessy Herblat. Była jeszcze Drusilla, moja kochana Dru, ośmioletnia dziewczynka... - urwałam - A także... Chyba 6 letni Kasper. Całą trójkę kochałam ale tylko Alec był kimś wartym uwagi. Szkoliłem go. Pomagałam mu strzelać z łuku bo chciał być łucznikiem.
Łza spłynęła mi po policzku na myśl o młodym szatynie. Teraz był już prawdziwym nastolatkiem a ja... Nawet nie byłam ja jego urodzinach. Setna pokiwała w milczeniu głową. Powoli wyszłam z jej pokoju. W nocy śniło mi sie coś strasznego.
***
Nagle znalazłam sie w ogrodzie domu Herblat'ów. Alec strzelał do tarczy a ja dalej spokojnie tłumaczyłam jak ma trzymać łuk. Potem kolejny obraz. Ja jak zakopywałam zwłoki burmistrza pobliskiej wioski. Alec wszedł do ogrodu i ze zdziwieniem spoglądał na martwego wielmoże.
~ Przepraszam Alec. Muszę - powiedziałam lecz w następnej chwili nie zakopywałam zwłok burmistrza a Alec'a.
Zaczęłam krzyczeć gdy nade mną stała Tessa i przeganiała mnie z domu. Powiedziała że jestem oszustką, suką i morderczynią.
***
Obudziłam sie z wrzaskiem. Byłam cała spocona i na policzkach miałam łzy. Do pokoju weszła Setna najwyraźniej obudzona krzykiem.
Setna?
Setna w milczeniu wysłuchała mojej przemowy. Nie byłam zbyt dobrą pocieszycielką. Jedyna osoba jaką pokochałam w życiu to Alec. O Tessie nawet już nie wspominam a Liam'a... Nie znam aż tak dobrze. Jednak teraz obie milczałyśmy i próbowałyśmy wyobrazić sobie historię drugiej.
-Był też Alexander... Mój kochany Alec. Liam wiedział że traktuje tego chłopca jak brata a nie jego. Wiedział o mojej sytuacji, ale chciał bym była silniejsza. Zawsze gdy masz jakieś kłopoty to... Wychodzisz z tego dwa razy silniejszy - dodałam.
-Kto to był Alexander? I ta twoja druga matka... Czy to była rodzona matka tego Alec'a? - zadała pytania Setna.
Dwa najbardziej bolesne pytania mojego życia.
-Tak. Alec był najstarszym synem Tessy Herblat. Była jeszcze Drusilla, moja kochana Dru, ośmioletnia dziewczynka... - urwałam - A także... Chyba 6 letni Kasper. Całą trójkę kochałam ale tylko Alec był kimś wartym uwagi. Szkoliłem go. Pomagałam mu strzelać z łuku bo chciał być łucznikiem.
Łza spłynęła mi po policzku na myśl o młodym szatynie. Teraz był już prawdziwym nastolatkiem a ja... Nawet nie byłam ja jego urodzinach. Setna pokiwała w milczeniu głową. Powoli wyszłam z jej pokoju. W nocy śniło mi sie coś strasznego.
***
Nagle znalazłam sie w ogrodzie domu Herblat'ów. Alec strzelał do tarczy a ja dalej spokojnie tłumaczyłam jak ma trzymać łuk. Potem kolejny obraz. Ja jak zakopywałam zwłoki burmistrza pobliskiej wioski. Alec wszedł do ogrodu i ze zdziwieniem spoglądał na martwego wielmoże.
~ Przepraszam Alec. Muszę - powiedziałam lecz w następnej chwili nie zakopywałam zwłok burmistrza a Alec'a.
Zaczęłam krzyczeć gdy nade mną stała Tessa i przeganiała mnie z domu. Powiedziała że jestem oszustką, suką i morderczynią.
***
Obudziłam sie z wrzaskiem. Byłam cała spocona i na policzkach miałam łzy. Do pokoju weszła Setna najwyraźniej obudzona krzykiem.
Setna?
Od Calum'a CD Katfrin "Setny"
- Ku*rwa Setna mam ochotę się naje*bać. Tak napier*dolić żeby zapomnieć co robiłem.
- Chyba mogę coś z tym zrobić – westchnęła wstając. - Chodź… Posłusznie wstałem i ruszyłem za nią. Kazała mi poczekać na nią w moim pokoju. Po kilku minutach wróciła z dwoma litrowymi butelkami wódki.
- Jesteś wspaniałą kobietą. Poważnie – wstałem żeby wziąć dla siebie jedną 'amnezję w płynie'.
- Zamknij drzwi na klucz. Jeśli ktoś się dowie co tu robimy będziemy mieli kłopoty – zrobiłem co kazała. Miała rację. Poza tym pijany ja nie należy do najinteligentniejszych. Z tego co mi kiedyś opowiadali robiłem bardzo, bardzo głupie rzeczy.
~**~
- To co się w końcu stało, że tak dzisiaj smutałeś? - Setna leżała na łóżku, a ja na ziemi opierając się o nie.
- Dziecko i dziewczyna mi w wypadku zginęli. Wpadłem w depresje – pomimo ilości wypitego alkoholu mówiłem normalnie. Tylko zdania sklejałem jakoś dziwnie. - Wiesz, że kilka miesięcy przesiedziałem w psychiatryku przez myśli samobójcze? - zaśmiałem się biorąc kolejny łyk napoju bogów. - Nafaszerowali mnie taką ilością prochów, że powinienem zapomnieć o całym zdarzeniu albo przynajmniej tak tego nie przeżywać. A tu taki chu*j! Nie wyszło im… Niech to zostanie między nami…
<Setna?>
- Chyba mogę coś z tym zrobić – westchnęła wstając. - Chodź… Posłusznie wstałem i ruszyłem za nią. Kazała mi poczekać na nią w moim pokoju. Po kilku minutach wróciła z dwoma litrowymi butelkami wódki.
- Jesteś wspaniałą kobietą. Poważnie – wstałem żeby wziąć dla siebie jedną 'amnezję w płynie'.
- Zamknij drzwi na klucz. Jeśli ktoś się dowie co tu robimy będziemy mieli kłopoty – zrobiłem co kazała. Miała rację. Poza tym pijany ja nie należy do najinteligentniejszych. Z tego co mi kiedyś opowiadali robiłem bardzo, bardzo głupie rzeczy.
~**~
- To co się w końcu stało, że tak dzisiaj smutałeś? - Setna leżała na łóżku, a ja na ziemi opierając się o nie.
- Dziecko i dziewczyna mi w wypadku zginęli. Wpadłem w depresje – pomimo ilości wypitego alkoholu mówiłem normalnie. Tylko zdania sklejałem jakoś dziwnie. - Wiesz, że kilka miesięcy przesiedziałem w psychiatryku przez myśli samobójcze? - zaśmiałem się biorąc kolejny łyk napoju bogów. - Nafaszerowali mnie taką ilością prochów, że powinienem zapomnieć o całym zdarzeniu albo przynajmniej tak tego nie przeżywać. A tu taki chu*j! Nie wyszło im… Niech to zostanie między nami…
<Setna?>
Od Christiana CD Jade
- Ty nie idziesz - powiedziała, a ja wzruszyłem ramionami i wstałem. Nie będę wpieprzać się komuś do wanny, wyszedłem, a zanim to zrobiłem ujrzałem zdziwioną minę Jade. Dałem sobie dziesięć punktów i ruszyłem do swojego pokoju. Wszedłem pod prysznic i umyłem się szybko, wyszedłem i wytarłem swoje ciało. Ubrałem się i wyszedłem z łazienki od razu lądując na łóżku. No i się kurwa już nudzę... może się prześpię? Dobry pomysł nie powiem... jestem zmęczony, a sen dobrze mi zrobi...
~*~*~*~*
Wstałem obudzony przez dziewczynę siedzącą na moim brzuchu.
- Christian... teraz ja cię będę wkurwiała... choć może tam, albo tam... - mówiła jednak jej nie słuchałem.
- Jeśli ze mnie nie zejdziesz to spadniesz - powiedziałem w pewnym momencie, ona coś tam biadoliła ale nie zeszła ze mnie więc po prostu przekręciłem się tak, że spadła na podłogę. Usłyszałem jej krzyk i pisk, uśmiechnąłem się, a ta zaczęła mnie tykać w policzek.
- Jade! - krzyknąłem i odwróciłem się by nie miała dostępu do mojej twarzy.
Jade? xD
Od Katfrin "Setny" CD Calum'a
Nie poszłam za chłopakiem, w takiej sytuacji potrzebna jest chwila samotności. Lepiej niech chwilę posiedzi sam. Poszłam więc się przebrać nie chciałam chodzi po zamku w piżamie. Jak zawsze kolor czarny, zajrzałam jeszcze do telefonu, który dostałam po około pół roku siedzenia tutaj. Była godzina 2:32, czyli i tak długo jeszcze nie pośpię. Westchnęłam i położyłam go na biurku, wzięłam koc i owinęłam się nim. Było mi zimno, jednak wolałam wziąć tą puchatą czarną mięciutką rzecz niż bluzę. Przeszłam przez zamek jednak nie znalazłam w nim Calum'a, ruszyłam więc do wejścia w którym kiedyś go widziałam jak palił. Siedział tam na schodach trzymając papierosa. Usiadłam obok niego i zaoferowałam koc, zaprzeczył ruchem głowy.
- Jak się masz? - zapytałam, a on spojrzał na mnie zdziwiony. Wzruszyłam ramionami i uśmiechnęłam się smutno.
- Mimo iż nie wiem co się stało wiem jak to jest być... po prostu złamać się. Przypomnieć o swojej przyszłości i po raz kolejny przeżyć to całe cierpienie. Nie jest łatwo jak wszyscy myślą - powiedziałam i otuliłam się bardziej kocem, uśmiech zszedł mi z twarzy, a ja sama zamknęłam oczy i położyłam brodę na kolanach.
- Życie jest do dupy - powiedział cicho wypuszczając kłębek dymu.
- Nie... życie jest życiem. Trzeba nauczyć się z niego korzystać, wszytko co było wcześniej sprawiło iż staliśmy się tacy, a nie inni. Jesteśmy tutaj bo mieliśmy taką przyszłość nie inną, życie to nasz wybór jednak trzeba nauczyć się nim kierować - odpowiedziałam i otworzyłam oczy, westchnęłam i spojrzałam na księżyc.
Calum? Cos mnie wzięło na filozofie... coś mnie wzięło...
- Jak się masz? - zapytałam, a on spojrzał na mnie zdziwiony. Wzruszyłam ramionami i uśmiechnęłam się smutno.
- Mimo iż nie wiem co się stało wiem jak to jest być... po prostu złamać się. Przypomnieć o swojej przyszłości i po raz kolejny przeżyć to całe cierpienie. Nie jest łatwo jak wszyscy myślą - powiedziałam i otuliłam się bardziej kocem, uśmiech zszedł mi z twarzy, a ja sama zamknęłam oczy i położyłam brodę na kolanach.
- Życie jest do dupy - powiedział cicho wypuszczając kłębek dymu.
- Nie... życie jest życiem. Trzeba nauczyć się z niego korzystać, wszytko co było wcześniej sprawiło iż staliśmy się tacy, a nie inni. Jesteśmy tutaj bo mieliśmy taką przyszłość nie inną, życie to nasz wybór jednak trzeba nauczyć się nim kierować - odpowiedziałam i otworzyłam oczy, westchnęłam i spojrzałam na księżyc.
Calum? Cos mnie wzięło na filozofie... coś mnie wzięło...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
© Agata dla WioskaSzablonów