Od Katfrin "Setny" CD Calum'a

Zaprzeczyłam ruchem głowy, chłopak westchnął i wyszedł nic nie mówiąc. Wyjęłam naszyjnik spod bluzki i trzymałam go w dłoni wpatrując się w znak. Dostałam go od ojca w pierwszym dniu. Powiedział, że kocha mnie mimo wszystko i to co będzie robił to tylko dlatego by mi było lepiej. Wiedziałam, że jeśli wszyscy by się o tym dowiedzieli znienawidziliby mnie za to, przecież niby mogłam ich wszystkich uwolnić. Błagać go, rozpłakać się i po sprawie, ale mój ojciec mógł zniszczyć swoją córkę by dojść do celu. Fakt byłam dla niego ważna jak reszta rodziny ale jak to mówił: Dzieci zawsze można dorobić, żonę znaleźć. Władzy jednego dnia nie zdobędziesz.
Nagle do pokoju wszedł Calum z kanapkami i kawą.
- Rozumiem, że to dla ciebie? - zapytałam unosząc prawą brew.
- Nie dla ciebie - odpowiedział, a ja wstałam i poszłam do łazienki, zmyłam makijaż i wróciłam do pokoju. Nie miałam siły znów się malować. położyłam się na łóżku i zamknęłam oczy. Chłopak usiał obok mnie i położył tacę z jedzeniem na szafce.
- Nie chce jeść - powiedziałam, a on wziął mój podbródek w palce, spojrzałam w jego oczy.
- Fakt pozwoliłam ci się przytulić ale to nie znaczy, że możesz mnie dotykać - powiedziałam i odsunęłam jego dłoń, westchnął.
- Zjedz... będziesz miała więcej siły i rany szybciej się zagoją - uśmiechnął się smutno, a ja zamknęłam oczy i położyłam głowę na poduszczę.
- Zagoją się jak nie dziś to jutro - powiedziałam, a on odłożył jedzenie.
- Ale mogły by zagoić się wcześniej - rzekł, a ja wywróciłam oczami.
- Powiedziałam ci to ale nie znaczy, że musisz się o mnie martwić. Dawałam sobie radę od dzieciństwa, dalej żyje, moje życie nie było piękne ale jestem tu, nikt nie musi się o mnie martwić - rzekłam.

Calum?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

^