Całowałem ją, a dziewczyna nie odpychała mnie mimo iż mówiła, że starczy. Uśmiechnąłem się lekko i zjechałem z pocałunkami na jej szyje, odchyliła ją i jęknęła cicho.
- Christian... - szepnęła.
- Tak? - odszepnąłem jej do ucha lekko podgryzając płatek jej ucha.
- Przestań... - powiedziała, a ja uśmiechnąłem się i znów ucałowałem jej szyje.
- Nie słyszę pewności w twoim głowie skarbię - odpowiedziałem i zrobiłem jej malinkę, włożyłem dłoń pod jej bluzkę, a ona położyła dłonie na moim torsie lekko mnie odpychając.
- Kochanie wiem, że mnie pragniesz - powiedziałem i gładziłem jej brzuch wędrując powoli do jej stanika, zadrżała pod tym dotykiem co wywołało mój uśmiech.
- Nie zgadzam się... nie sypiam z nieznajomymi - powiedziała, zdjąłem jej bluzkę i spojrzałem w jej oczy.
- Więc masz problem, bo ja sypiam - rzekłem i odpiąłem jej stanik zdejmując go. Pocałowałem jej piersi, a ta jęknęła cicho.
Jade? xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz