Od tamtej misji minął tydzień. Opierał się głównie na treningach i
posiłkach. Ewentualnie krótkiej wymianie zdań, z jak się dowiedziałam,
moim bratem Liam'em. Dziś był trening boksu. Spodziewałam się że zobaczę
na nim Setne jednak nie przyszła. Ostatnio w ogóle nie przychodziła na
treningi. Postanowiłam ją odwiedzić i sprawdzić co u niej. Zapukałam do
drzwi jej pokoju.
-Kto tam? - zapytał głos, jak się domyśliłam, Setny.
-Lorence. Chciałabym pogadać - odparłam.
Drzwi się otworzyły i stanęła w nich blondynka. Uniosła brew.
-Tak? O czym chciałaś pogadać? - westchnęła.
Jednak ja już znalazłam się we wnętrzu jej pokoju i usiadłam na fotelu. Przewróciła oczami.
-Chciałam zapytać czemu nie chodzisz na treningi od paru dni - wzruszyłam ramionami.
-Mam swoje powody - odparła wymijająco.
-Wiem że coś się dzieje Setna. Trochę już tu przecież jestem -
spojrzałam na nią - Zauważyłam też że od powrotu Calum'a z izolatki się
nieco zmieniłaś - dodałam.
Dziewczyna nadal milczała.
-Setna powiedz coś. Zaczynam się martwić i rozmowy z Lee tego nie poprawiają - powiedziałam i skierowałam się do drzwi.
-...
Setna? Przełam się pliss
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz