Od Calum'a CD "Setny" Katfrin

Gładziłem jej włosy i delikatnie żeby nie sprawić jej bólu głaskałem ją po plecach.
- Setna nie możesz tak żyć – odsunąłem ją od siebie. Spojrzałem jej prosto w oczy i wytarłem kciukiem wilgotne od łez policzki. - Niszczysz się w ten sposób. Ludzie nie mogą tak żyć rozumiesz?
- Dalej nie rozumiesz – odsunęła się. - Nie mam tu nic do gadania.
- Twój ojciec przecież nie musi wiedzieć o tym co robisz. A to twoje chude ciałko dużo nie zniesie… - wstałem za nią. - Daj sobie pomóc. Nie zachowuj się jak dziecko.
- To nie jest takie proste! – złapała się za głowę. - Nie miałeś takiego dzieciństwa jak ja! Nie wiesz jak to jest! Nie potrafię żyć normalnie po tym wszystkim co przeżyłam rozumiesz?! Objąłem ją. Tym razem nie protestowała. Potrzebowała ciepła drugiej osoby, potrzebowała przyjaciela, kogoś komu będzie mogła się ze wszystkiego zwierzyć.

https://66.media.tumblr.com/dcf6d8b89316873cbb72aacb39cce707/tumblr_nn05uu3OgK1ta0sgeo1_500.gif

- Nikt się nie dowie o tym co się tu stało – uśmiechnąłem się do niej nieznacznie. - Twój sekret jest u mnie bezpieczny – po dłuższej chwili odsunęła się. Wytarła rękawem swetra policzki. - Przynieść ci coś? Jakieś jedzenie, picie? Może coś słodkiego? - w sumie po co pytam. I tak to zrobię zwłaszcza po tym, że dowiedziałem się o jej chorobie. To cholerstwo trzeba zwalczyć najszybciej jak się da.

<Tak. Jest dziwnie xd Setna?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

^