Od Katfrin "Setny" CD Calum'a

Wreszcie mogłam zasnąć nie wywołując przy tym bólu pleców, ale gdy wstałam ujrzałam na swoim fotelu Calum'a bawiącego się jakimś naszyjnikiem.
- Czy ty dasz mi kiedyś spokój? - zapytałam zła.
- Nie - powiedział, nie uśmiechnął się przy tym co mnie zdziwiło. Myślał nad czymś, spojrzałam na naszyjnik i nagle mnie olśniło. Wstałam szybko i podeszłam do niego, zabrałam go od niego i założyłam na szyje wkładając pod bluzkę i zasłaniając resztę włosami.
- Czemu ruszasz moje rzeczy? Czemu tu wszedłeś? Czemu naruszasz mo...
- Czemu Lord ma taki sam naszyjnik? - przerwał mi i spojrzał w moje oczy. Katfrin wyjdziesz z tego... spokojnie on się nie domyśli.
- Nie wiem, dostałam go po wykonaniu pierwszej misji - powiedziałam, a on zmarszczył czoło.
- Christian ani Lorence takiego nie mają - rzekł i wstał zbliżając się do mnie, cofnęłam się o krok.
- Byłam pierwsza.... - moje odpowiedzi nie były już wypowiedziane z pewnością.
- Większość odpowiedzi na twoje pytanie to: byłam pierwsza - powiedział i znów się zbliżył. Odwróciłam się i usiadłam na łóżku, przełknęłam ślinę i zamknęłam oczy chcąc się uspokoić.
- Nie.
- Co nie? - zapytał, a ja otworzyłam oczy.
- Często mówię też, że niewiedza jest lepsza. Bezpieczniejsza - powiedziałam, a on się zaśmiał, jednak po chwili znów był poważny.
- A ty wiesz pewnie wszystko, więc czemu już nie zginęłaś? - zapytał.
- Bo ku*wa jest moim ojcem! - krzyknęłam na niego, a moje policzki zrobiły się mokre od łez.
- Mam ojca, który wyznaczył mi karę za to, że użyłeś pierdol*nego słowo randka. Zrobiłeś to dla żartów rozumiem... ale mój ojciec nie. Uważa, że nie powinnam mieć przyjaciół bo będę ryzykowała dla nich życie, a potem będzie musiał wybrać sobie mojego zastępce i znów go szkolić. Kocha mnie... wiem to ale nie nadaje się na ojca, ojciec nie robi tego - rzekłam, wstałam i zdjęłam bluzkę ukazując bandaż. Miałam dość tego, że się we wszystko wtrąca. I tak by się dowiedział, wcześniej czy później.
- Niby siedem pier*olonych uderzeń, ale dla anorektyczki to zbyt wiele - rzekłam i założyłam bluzkę co sprawiło ból, syknęłam i usiadłam na łóżku. Zamknęłam oczy by łzy przestały spływać po moich policzkach jednak dużo to nie dawało. Poczułam jak Calum siada obok mnie i niepewnie obejmuje mnie przyciągając do siebie. Sprzeciwiłam się, nie byłam przyzwyczajona do jakiegokolwiek dotyku i nie tolerowałam nawet dotknięcia dłoni, a co dopiero przytulania?!
- Calum... - powiedziałam.
- Raz - powiedział, a ja westchnęłam i dałam mu się przyciągnąć.

Calum? Jakoś dziwnie to wyszło xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

^